KIM JESTEM?

Andrzej Jabłoński

Nazywam się Andrzej Jabłoński

Osoba posiadającą własne pasje. Słucham dobrej muzyki każdego rodzaju. Lubię podróżować, choć często są to podróże lokalne na rowerze, jednak przeżyłem też parę dalszych i chciałbym ich więcej. Od czasu do czasu lubię coś sfotografować.

Na facebooku: @Andrzej Jabłoński
Frontend – moje portfolio

Elektronika mnie tyka

Mam wrażenie, że urodziłem się dla elektroniki. Już od najmłodszych lat moja ciekawość była tak ogromna, że z chęcią rozbierałem wszystkie urządzenia elektroniczne w moim zasięgu i niestety jedynie co potrafiłem to je psuć. Jednak już pod koniec szkoły podstawowej potrafiłem przełożyć kineskop w telewizorze i to z pełnym sukcesem. Na przestrzeni lat moje zainteresowanie rośnie wraz z doświadczeniem, zwłaszcza dziedzina Audio oraz komputery. Elektronika Audio stała się moją bardzo mocną stroną z tego powodu, że, bardzo lubię słuchać muzyki i to było głównym wyznacznikiem, żeby iść w tym kierunku. Obecnie potrafię naprawić komputer czy telewizor, czy nawet jakieś specyficzne urządzenie, nie mniej jednak w dalszym ciągu moja edukacja trwa nieustannie.

Komputery, giery i inne bajery

Z komputerami zacząłem przygodę za czasów pentium III, wtedy też zakupiłem swój pierwszy komputer oparty na Intel Celeron 766 MHz i karcie graficznej NVidia GeForce 2 MX 200. Niestety nie był to mój najszczęśliwszy zakup, ponieważ przez długi czas borykałem się z wadliwym działaniem płyty głównej. Niestety nawet sprzedawca (firma informatyczna) nie potrafił mi tego problemu rozwiązać, co było dla mnie szokujące. Tak naprawdę wtedy wziąłem sprawę w swoje ręce i po długiej walce rozwiązaniem okazało się zainstalowanie sterowników chipsetu VIA 4in1 płyty głównej. Sterowniki te były odpowiedzialne między innymi za obsługę portu AGP, który sprawiał problemy w obsłudze karty graficznej. To wydarzenie stało się bodźcem do mojej przygody z komputerami. Z biegiem czasu, nabrania doświadczenia zacząłem naprawiać, modernizować i składać komputery.

Programuję, bo lubię

Ten rozdział mojej historii rozpoczyna się wraz z zostaniem użytkownikiem Linuksa. W tamtych czasach gdzie nie miałem jeszcze internetu w domu, to było coś wielkiego. Aby pobrać jakieś oprogramowanie z repozytorium, trzeba było pędzić do kafejki internetowej i jeszcze ten urok brakujących zależności. To wszystko sprawiało, że chętniej zacząłem pobierać źródła programów i samemu je kompilować. O pierwsze elementy programowania otarłem się podczas tworzenia prostych skryptów basha, gdzie wtedy pojawiły się instrukcje warunkowe czy pętle. Kolejny krok to chęć założenia własnego bloga, sam do końca wtedy nie wiedziałem co z tym zrobić i po co, ale zacząłem rzeźbić na WordPressie. Wtedy poznałem język znaczników HTML oraz CSS i to pozwoliło na prostą manipulację wizualną na blogu. Obecnie działam w JavaScripcie, w niedalekiej przyszłości zagości jakiś framework i mam nadzieję, że będą powstawać aplikacje.