Wzmacniacz słuchawkowy TPA6120


Od niedawna jestem posiadaczem wzmacniacza słuchawkowego zbudowanego na układzie TPA6120. Dlaczego właśnie ten? W zasadzie sam nie wiem. Przyszedł czas, w którym chciałem sobie umilić pobyt poza domem i w końcu usłyszeć coś lepszego niż jazgot laptopowego układu dźwiękowego. Tak więc wybór padł na urządzenie przede wszystkim, tanie oraz jednocześnie takie, które podwyższy jakość dźwięku, czyli komfort słuchania muzyki z laptopa. Mój wzmacniacz jest konstrukcją DIY zaprojektowany przez kolegę Pkrecz znanego mi z forum Audiostereo. Dodatkowo nie został dobrze poskładany, co zaowocowało bardzo słyszalnym brumem. Jednak bardzo szybko zostało to poprawione, więc mogę przyjemnie słuchać muzyki. Teraz chcę przedstawić pomiary, jakie wykonałem.

Pomiary oscyloskopem

Sygnał na wyjściu wzmacniacza.
Sygnał z generatora (wzorzec)

Pomiar 1 kHz prostokąt. Wzmacniacz obciążony rezystorem 49R.

Pomiar RMAA

Pasmo przenosznia
Od 20 Hz do 20 kHz, dB lewy: -0.87, +0.05 prawy: -0.85, +0.07
Od 40 Hz do 15 kHz, dB lewy: -0.43, +0.05 prawy: -0.41, +0.07

Poziom szumów
RMS power, dB lewy: -79.6 prawy: -80.0
THD + noise, charakterystyka zniekształceń liczonych łącznie z szumem
THD, % lewy: 0.03001 prawy: 0.03020
THD + noise, % lewy: 0.03699 prawy: 0.03647

Pomiary zostały wykonane kartą Roland Edirol UA-5. W załączniku są wszystkie pomiary karty oraz wzmacniacza TPA6120.

Podsumowując wzmacniacz gra bardzo czysto. Co do brzmienia to się nie wypowiem, każdy ma swój gust. Wokal jest bardzo wyraźny. Według mnie nic mu nie brakuje. TPA6120 bardzo miło mnie zaskoczył. Nie spodziewałem się tak dobrze grającego wzmacniacza za niewielkie pieniądze. Powyższe pomiary tylko potwierdzają to, co potrafi ten układ.